Archive for the ‘Kredyty’ Category
Jak wygląda procedura kredytowa cz. 3 – ostatnia.
Tym razem chciałbym dokończyć już temat procedury kredytowej.
Skończyłem na rozpatrywaniu wniosku kredytowego. Po pozytywnym rozpatrzeniu czas na podpisanie umowy. Na takowej powinna się oczywiści znaleźć data i miejsce zawarcia umowy, kwota i waluta kredytu oraz rodzaj i nazwa kredytu. Wymogiem jest również umieszczenie harmonogramu spłaty, wysokości oprocentowania i wysokości stopy procentowej, rodzaj stopy procentowej, a jeśli zmienna – to na czym oparta. Sposób zabezpieczenia również musi znaleźć się na umowie, tak jak i wysokość prowizji i opłat, w tym opłat za dokonywanie zmian w umowie, za zmianę zabezpieczenia, przewalutowanie i wcześniejszą spłatę kredytu (nie zawsze jest darmowa!). Powinna się również tam znaleźć informacja i możliwości wypowiedzenia umowy kredytobiorcy przez bank, informacja o wysokości i sposobie naliczania odsetek oraz informacja o sposobie przeprowadzania monitoringu zmian.
Po tych wszystkich mękach, czas na uruchomienie kredytu! W zależności od systemu używanego przez dany bank, pieniądze mogą pojawić się na koncie od razu, do godziny, lub nawet następnego dnia. Oczywiście, gdy pieniądze pojawią się na koncie, możemy zacząć je już wydawać, oraz… martwić się, jak będziemy spłacać raty.
Pamiętajmy, że mamy możliwość wypowiedzenia umowy bankowi w ciągu 10 dni od zawarcia jej!
Jak wygląda procedura kredytowa cz. 2
W tym wpisie postaram się dokończyć objaśnianie, jak wygląda typowa procedura kredytowa.
W części pierwszej objaśniłem jak wygląda wniosek do złożenia przez kredytobiorcę, czas teraz więc na rozpatrywanie wniosku, decyzję kredytową i podpisanie umowy kredytowej.
Złożony wniosek trafia oczywiście do rozpatrzenia, rozpatrza go komitet kredytowy, oczywiście wcześniej zajmuję się nim analityk od oceny ryzyka i zdolności kredytowej w banku. Nie zawsze jest to specjalista, często robi to zwykły sprzedawca, i jest to powszechna praktyka w bankach (wiem to z pierwszej reki, sam pracowałem jako analityk banku, i mniejsze wnioski często „załatwiali” sprzedawcy), stąd, gdy jesteśmy na granicy zdolności, i zależy nam na pozytywnym rozpatrzeniu wniosku, warto poprosić dyrektora oddziału, by naszym konkretnym wnioskiem zajął się specjalista – oszczędzi to czasu nam, a dyrektorowi nie sprawi kłopotu – nie zawsze wiedzą oni który wniosek jest trudniejszy, a analitycy mają swoje sztuczki na „przepychanie” niektórych wniosków, a wiadomo, że im więcej kredytów przyznanych, tym bankowcy mają i większe prowizje, taka prośba nie powinna być więc problematyczna.
Gdy wszystko pójdzie po naszej myśli, a wniosek zostanie pozytywnie rozpatrzony – czas na podpisanie umowy kredytowej! O tym jednak napiszę w kolejnym wpisie